• Team

Perypetie z Zarządzaniem 3 - "Śliska Sprawa"

Aktualizacja: 18 maj 2019


"Spokojnie Szefie! Zajmiemy się nim."

Większość z nas jeszcze z czasów szkoły podstawowej pamięta jak w ramach uczenia odpowiedzialności, dzieci miały za zadanie opiekować się roślinkami w klasie, co w większości przypadków każdej grupie się udawało (podejrzewa się jednak pomoc osób trzecich w postaci nieocenionych pań sprzątaczek).


Historii o odpowiedzialności moglibyśmy przytoczyć bez liku, bo co zadanie - to odpowiedzialność. Chcemy jednak opowiedzieć Wam jedną historię, która przytrafiła się naszemu koledze Marcinowi. Było to w okresie urlopowym jeszcze w poprzedniej pracy Marcina. Pełnił on wtedy wraz z drugim kolegą funkcję asystenta menadżera jednego z działów, który to uwielbiał wszelkiego rodzaju gady a w szczególności węże. Kiedy wybierał się na wyjazd okazało się, że umówiona wcześniej osoba do opieki nie będzie mogła się zająć jego wężami od razu, tylko dopiero po weekendzie. Z tego też powodu szef poprosił swoich asystentów o pomoc, na co bez zastanowienia się zgodzili. W przeddzień wyjazdu menadżer przyniósł do pracy terrarium z wężem oraz wszystkie potrzebne akcesoria i wręczył swoim asystentom wraz z zaleceniami kiedy i jak go karmić, oraz by zachować szczególną uwagę przy zamykaniu terrarium itp. Kiedy szef przyniósł terrarium, Marcina nie było akurat w pokoju, ale jego kolega Staszek zapewnił przełożonego, że wszystko będzie dobrze, wziął terrarium i postawił koło biurka. Kiedy Marcin wrócił, Staszek już dawno zdążył zapomnieć o terrarium i jak gdyby nigdy nic pracował sobie dalej.


Dzień ten dla obojga był bardzo pracowity i gdy w końcu skończyli, byli już ostatnimi osobami w biurze, nie licząc Pani Janiny, która przyszła sprzątać biuro. Pojawienie się Pani Janiny zawsze oznaczało koniec pracy na dany dzień, dlatego chłopaki szybko spakowali swoje rzeczy i udali się do windy. Kiedy już do niej wsiedli Marcin przypomniał sobie, że przecież szef prosił ich o pomoc z wężem, ale nie widział go dzisiaj w pracy. Odwrócił się w stronę Staszka i zapytał, czy był może szef u nich dzisiaj. Nim Staszek zdążył udzielić jakiejkolwiek odpowiedzi usłyszeli przerażający krzyk pani Janiny i dla Marcina jasnym stało się, że kierownik musiał u nich być.


Przygoda chłopaków na szczęście skończyła się tylko na “zszarganych nerwach” pani Janiny, która od tej pory szerokim łukiem omijała biurko Staszka. Jednak historia Marcina jak i wspomniana na początku opieka nad roślinami obrazuje bardzo ważny aspekt pracy z zadaniami - odpowiedzialność. Zadanie, tak jak wąż czy roślinka, nie upomni się o to by się nim zająć co w konsekwencji może spowodować nawet jego śmierć. Dlatego bardzo ważnym jest by upewnić się, że przydzieliło się odpowiedzialność konkretnej osobie oraz że ta osoba czuje się za dane zadanie odpowiedzialna.

Więcej o odpowiedzialności we wpisie Mądrego Szefa : "Krok 3 - Odpowiedzialność"


Zapraszamy!